W tej zakładce znajdują się różne materiały dotyczące Wing Tsun.
1. Artykuły z mławskich gazet:
2. Filmy z pokazów naszej sekcji
3. Teledysk do utworu węgierskiego rapera Fanka Deli, opowiadającego o Wing Tsun Kung-Fu
4. Film promocyjny Polskiego Stowarzyszenia Wing Tsun
5. Zwiastun filmu dokumentalnego o Wing Tsun Kungfu (Sikung Norbert Máday i Sifu Marek Mikulski)
6. Archiwalne artykuły o Wing Tsun Kung-Fu
Artykuł opisujący pracę nóg, kopnięcia, oraz formy z bronią w Wing Tsun, napisany przez ucznia Sijo Leung Tinga, byłego karatekę – Keitha Sonnenberga. Poniżej znajduje się tłumaczenie artykułu.
Keith E. Sonnenberg
Kopnięcia i formy z bronią w Wing Tsun Kuen w wykonaniu spadkobiercy Yip Mana.
Zdjęcia opublikowano za zgodą autora
Leung Ting zdobył najpierw rozgłos w swoim rodzinnym mieście – Hong Kongu, gdzie po około ośmiu latach nauki pod okiem pierwszego ucznia mistrza Yip Mana został jego „uczniem za zamkniętymi drzwiami”. Leungowi, jako pierwszemu, udało się utworzyć sekcję Wing Tsun na uniwersytecie Hong Kong Baptist College, który ukończył w 1973 uzyskując tytuł licencjata w zakresie języków chińskiego i angielskiego. Był on, od roku 1970, głównym instruktorem założonego przez Yip Mana Ving Tsun Athletics Association, a w roku 1973 stworzył własne stowarzyszenie – Wing Tsun Association. Od tamtego czasu organizacja ta zaczęła działać w ponad 11 krajach, będąc największym międzynarodowym stowarzyszeniem Wing Tsun na świecie. Leung jest także autorem Wing Tsun Kuen – kompetentnego i wyczerpującego dzieła poświęconego tej sztuce walki i jednocześnie największego w ogóle dzieła traktującego o kung fu.
Według legendy, Wing Tsun Kung Fu stworzyła mniszka Ng Mui około 400 lat temu. („Wing Tsun” jest alternatywną pisownią wyrażenia „wing chun”, używaną przez Leung Tinga. Jego wiedza w zakresie języków chińskiego i angielskiego pomogła mu ustalić, że jest to transkrypcja najlepiej oddająca oryginalną wymowę). Mniszka ta, która długo ćwiczyła siu lam kung fu (shao lin kung fu), była przywódcą buntu anty-mandżurskiego. Na podstawie obserwacji zachowań żurawia i lisa (lub, według innego przekazu, żurawia i węża) stworzyła nowy system, pozwalający pokonywać „długie mosty i szerokie pozycje” znane z siu lam kung fu, oraz jego twarde, powolne ruchy bazujące na sile fizycznej. Nowy styl był prostszy i szybszy. Nie zawierał sekwencji „ustalonych ruchów”, takich jak techniki siu lam. Nie wymagał dużej siły fizycznej. Zamiast tego, energię przeciwnika pożyczano, aby natychmiast ją zwrócić. Nie trzeba było opanowywać najpierw kilkudziesięciu form, tak jak w bardziej tradycyjnych stylach. Zastąpiły je trzy formy ręczne i zestaw technik wykonywanych na drewnianym manekinie. W czterech formach Ng Mui zawarła najważniejsze techniki.
Mniszka w pewnym momencie spotkała na swej drodze piękną i inteligentną młodą dziewczynę – Yim Wing Tsun, która pomagała swojemu ojcu w prowadzeniu rodzinnego interesu – sprzedaży wyrobów z fasoli. Jej ojciec, który sam ćwiczył styl siu lam, uznał, że powinna ona umieć się bronić, ponieważ wielu młodych mężczyzn z miasta Fat Shan interesowało się nią, a szczególnie miejscowy gangster i właściciel ziemski zwany Wong.
Yim Wing Tsun wyszła w końcu za mąż i przekazała swoje umiejętności mężowi, który również ćwiczył siu lam kung fu. Był on mocno zaskoczony jej biegłością w walce, kiedy ta pokonała go podczas wspólnego treningu. Jej imieniem nazwał wtedy nowe techniki samoobrony, które były przekazywane następnie z pokolenia na pokolenie. Spadkobiercą systemu, oraz człowiekiem, który dzięki zapalonym uczniom spopularyzował Wing Tsun Kung Fu na całym świecie, został Yip Man. Do popularności Wing Tsun przyczynił się też prawdopodobnie sławny uczeń Yip Mana – Bruce Lee.
Z Leung Tingiem spotkaliśmy się w jego hotelu w Los Angeles, gdzie dał wstępny wywiad, służący za materiał do tego artykułu. W trakcie tego nieformalnego spotkania wyjaśnił różnice między Wing Tsun i innymi stylami. „Wing Tsun to techniki pozwalające pokonać przeciwnika dzięki nabytej wiedzy” – mówił Leung. „Człowiek nie posiada ostrych zębów, ani innych zwierzęcych atrybutów, zatem nie może walczyć w taki sam sposób, jak walczą zwierzęta. Nie jest silny jak byk, ani nie zmieni się w supermana. Dlatego do pokonania przeciwnika potrzebna mu wiedza i umiejętności.”
Niektórym adeptom sztuk walki, a nawet i ćwiczącym Wing Tsun, wydaje się, że ten styl nie ma dobrej pracy nóg, ani kopnięć. Praca nóg, zgodnie z tradycyjnym tokiem nauczania, jest właściwie najbardziej zaawansowanym poziomem treningu Wing Tsun. Ponieważ najpierw naucza się tylko technik ręcznych, niewielu uczniom starcza cierpliwości, aby osiągnąć wyższy poziom. Dlatego też błędnie się przyjmuje, że praca nóg i kopnięcia są słabą stroną Wing Tsun. W trakcie naszego spotkania Leung Ting zademonstrował kilka technik nożnych. Poprosił autora o zaatakowanie go kopnięciem, „nie mówiąc, jaką technikę zmierza wykonać”. Było to kopnięcie boczne. Leung Ting obronił się atakując kopnięciem frontalnym nogę zakroczną atakującego. Tak naprawdę trening pracy nóg i kopnięć zaczyna się w Wing Tsun już na pierwszym treningu. Dobra pozycja i praca nóg jest tak samo pomocna w odpieraniu ataków przeciwnika, jak obrona całego ciała. Po opanowaniu dobrej pozycji i właściwego rozłożenia równowagi oraz masy ciała, zaczynamy naukę kopnięć. To jest tradycyjna filozofia treningu, charakterystyczna dla wielu styli południowo-chińskich.
Twórcy Wing Tsun, postrzegając walkę z realnego punktu widzenia, podkreślali umiejętności przetrwania w niej. Ponieważ używanie kopnięć powoduje utratę mobilności i stabilności pozycji, w prawdziwej walce używa się ich oszczędnie i na niskim poziomie. Skłonności do ich nadużywania są przyczyną porażki.
Leung szczególny nacisk kładzie podczas treningu na realizm, aby przygotować ucznia do walki na ulicy, oraz na to, żeby ataki były wykonywane naprawdę. My, byli karatecy, mamy trudności z atakowaniem „naprawdę”, ponieważ zbyt dużo technik wykonujemy na niby, a walki karate zazwyczaj są bezkontaktowe. My w ten sposób się uczyliśmy.
Leung wyjaśnił również inne nieporozumienie dotyczące Wing Tsun – technik bazujących na koncepcji linii centralnej. „Niektórzy sądzą, że Wing Tsun ma tylko jeden rodzaj uderzenia – uderzenie proste. Mylą się. Jeden znany praktyk sztuk walki posunął się nawet do stwierdzenia, że uderzenia Wing Tsun są bezużyteczne, gdy uderza się przeciwnika w głowę od tyłu. Tak jakby ćwiczący Wing Tsun mogli uderzać tylko po linii prostej! Każdy, kto zna drugą formę (chum kiu), zna też uderzenie „podbródkowe”, wykonywane po okręgu, oraz uderzenie „sierpowe” z trzeciej formy (biu tze), które również idzie po okręgu. Uderzenia te są wykonywane inaczej niż w zachodnim boksie, a adepci Wing Tsun używają ich rzadko, ale to nie znaczy, że nie mają one zastosowania.
Prawdopodobnie najbardziej widowiskowym elementem Wing Tsun jest jedyny w swoim rodzaju trening chi sau, demonstrowany przez kompetentne osoby. Najważniejszą regułą dotyczącą chi sau jest motto: zostań w miejscu, gdy ręka się zbliża, podążaj za nią, gdy się wycofuje, uderzaj, gdy twoja ręka jest wolna. Ręka człowieka jest tutaj porównywana do wiklinowej witki, która ugina się pod wpływem nacisku, wyprostowuje się, gdy nacisk się zmniejsza i odskakuje do przodu, gdy nacisk znika. Gdy taka witka się wyśliźnie, nagromadzona w niej energia sprawi, że odskoczy ona do przodu, jak sprężyna. To właśnie oznacza uderzaj, gdy twoja ręka jest wolna. Kto przestrzega tych zasad, trenuje luźno, ale z pełną koncentracją, nabywa umiejętności chi sau, które są w walce wyjątkowo skuteczne. Wyczucie intencji przeciwnika i pozostawanie z nim w ciągłym kontakcie to główne zalety chi sau. W Hong Kongu na chi sau używa się odpowiedniejszego terminu – „przylegające ręce” (arms clinging), co odpowiada kolokwialnemu, amerykańskiemu wyrażeniu – „lepkie ręce” (sticky hands). To ćwiczenie przylegających rąk pozwala broniącemu się zachować kontakt z przeciwnikiem, czuć i natychmiast reagować na jego agresywne ruchy, tracąc przy tym minimum energii. Również pozwala to wyczuć słabe punkty w postawie obronnej przeciwnika. To tak, jakby zespolić się z układem nerwowym przeciwnika, albo znaleźć się w jego centrum dowodzenia. Jeśli nie jesteś „przyklejony” do przeciwnika i nie wykorzystujesz zmysłu czucia, o wiele trudniej jest przechwycić jego ręczne i nożne ataki.
W szkole Leung Tinga w Hong Kongu jest specjalna sekcja dziewczęca. „Po co ten rozdział płci?” – spytaliśmy. „Chińskie kobiety wstydzą się ćwiczyć z mężczyznami” – odpowiedział. „Jakie są jednak realne umiejętności kobiet na treningu Wing Tsun?” – ciągnęliśmy dalej temat. Leung Ting odpowiedział, że „kobiety często skupiają się bardziej na szczegółach tego stylu, a mężczyźni chcą po prostu nauczyć się walczyć. Rzadziej skupiają się na technice i precyzyjnych aplikacjach. Uznaliśmy, że pytania o rolę kobiet w Wing Tsun mają szczególne znaczenie, ponieważ ich udział w sztukach walki znacznie ostatnio wzrósł, a Wing Tsun powinien być dla nich szczególnie ciekawy, bo to właśnie kobieta go stworzyła. Ciągnęliśmy dalej: „czy buddyjska mniszka Ng Mui i Yim Wing Tsun były dobrze wyszkolonymi wojowniczkami?”. Leung Ting kontynuował: „nasi nauczyciele opowiedzieli nam legendę o początkach Wing Tsun, ale my właściwie nie bardzo wiemy, jakimi one naprawdę były wojowniczkami. Ale to nas nie bardzo interesuje, ponieważ wiemy, że fundamentem ich stylu była wiedza i technika. Jeśli nasz styl stworzyła kobieta, to jest to całkiem logiczne, bo tylko kobieta mogła stworzyć tak szczegółowo dopracowany styl, który do obrony wykorzystuje siłę przeciwnika zamiast stosować brutalną siłę fizyczną. Najlepszym świadectwem skuteczności Wing Tsun jest to, że styl ten przetrwał próbę czasu.”
(komentarz do zdjęć 1,2,3,4 na str 48-49): charakterystycznym elementem walki w Wing Tsun jest pozycja – przez cały czas frontalna. Leung zaczyna wstępujące kopnięcie po skosie (zdjęcia 1 i 2), następnie łapie rękę przeciwnika (zdjęcie 3) i naciąga go na swoje uderzenie po linii prostej.
(komentarz do zdjęć 1 i 2 na górze str. 49): Gdy atakujący idzie do przodu uderzając ciosem Wing Tsun po linii prostej, Leung, zamiast bronić się, odpowiada swoim ciosem prostym od wewnątrz. To jest zastosowanie motta Wing Tsun: „atakuj zamiast blokować”.
Wydaje się sprzecznością, że Wing Tsun, styl znany z prostych, szybkich technik pozbawionych elementów pokazowych, posiada jednak dwie formy z bronią. Najważniejsza jednak jest technika, która, tak jak w formach, jest w walce oszczędna i kładzie nacisk na właściwy moment reakcji – timing, oraz wyczucie.
Pierwszą nauczaną bronią jest zwężający się na jednym końcu kij o długości 8,5 stopy (2,5 metra). Po opanowaniu podstawowych technik i formy długiego kija, zaawansowany już uczeń zaczyna poznawać techniki „przylegającego kija” (clinging pole”), co przypomina europejską szermierkę z pchnięciami prostymi, odchyleniami i parowaniem. Jednak używa się tu tych samych zasad, jak w treningu przylegających rąk. Ciekawe, że charakterystyczna dla Wing Tsun praca nóg zostaje w technikach długiego kija zastąpiona bardziej tradycyjnymi, szeroki pozycjami. Są ku temu dwa powody. Po pierwsze, techniki ręczne Wing Tsun powstały jako zupełnie nowy styl, modyfikujący stare koncepcje w celu osiągnięcia maksymalnej wydajności w posługiwaniu się technikami ręcznymi bez broni. Po drugie, broń wprowadzili do Wing Tsun eksperci wywodzący się z innych styli, w momencie, gdy był to już dopracowany system walki bez broni. Twórcy Wing Tsun uznali wówczas, że tradycyjne pozycje są bardziej odpowiednie do walki ciężką bronią, ponieważ wtedy zmieniają się też okoliczności walki. Pozycja do walki bez broni była nieodpowiednia do walki z bronią.
Techniki kija wprowadził do Wing Tsun buddyjski nauczyciel Shin Chi. Był on aktorem opery chińskiej pływającej na czerwonej dżonce, na której sternikiem był Leung Yee Tai (praca sternika polegała na kierowaniu dżonką za pomocą kija, który służył do odpychania łodzi od mielizn). Shin był ekspertem technik kija zwanych sześć i pół punktu i postanowił nauczyć ich Leung Yee Taia. Leung Yee Tai ostatecznie stał się spadkobiercą technik Wing Tsun, które przekazał Leung Janowi, który następnie nauczył Leung Bika i Wah Shuna, a oni obaj z kolei byli nauczycielami najsławniejszego w XX wieku instruktora Wing Tsun – Yip Mana.
Inną bronią używaną w Wing Tsun są podwójne noże, które przypominają „noże motylkowe” znane z innych południowych styli. Leung Ting wyjaśnia: „podwójne noże Wing Tsun są krótsze i węższe, ponieważ my nie używamy tak dużo siły, a raczej opieramy się na technice. Wszystkie techniki podwójnych noży są śmiertelne i precyzyjne. Często mówi się o nich „szalone techniki”. Noży można używać tylko w jeden sposób. Gdy już się je wyciągnie z pochwy, kieruje się je prosto na przeciwnika, aby go zabić jednym pchnięciem. Bez wahania. Inaczej niż w technikach ręcznych, takich jak chi sau, tu nie ma możliwości cofnięcia się, przekierowania, czy też zatrzymania. Te techniki są bezpośrednie i kończące. Są one nazywane bart cham dao (osiem technik tnących, szerokich ostrzy). Techniki bart cham dao nie dają możliwości dotykania, tak jak chi sau, czy długi kij. Gdy dobyłeś noża, musisz zabić przeciwnika w ciągu sekundy, albo samemu zginąć. W Wing Tsun bart cham dao są uważane za największy sekret tego systemu.
Artykuł o Mistrzu Yip Manie i Bruce Lee




















