Treningi

ZAPISY DO GRUPY POCZĄTKUJĄCEJ

Chętnych prosimy o zgłoszenia pod adresem wtmlawa@gmail.com, lub nr tel. 503 493 699.

Umów się na swój pierwszy trening próbny !


MŁAWA:

Uwaga! Najbliższe 2 treningi odbędą się w niedziele, w dniach 8.11 i 15.11 w godzinach 15.30-18.30

Adres: Miejski Dom Kultury, ul. Stary Rynek 13, zajęcia odbywają się w dużej sali na 1. piętrze, w każdą sobotę w godzinach 15.30-18.30 z możliwym jednym weekendem przestępnym (albo sobota, albo niedziela).

Instruktor: Sifu Marcin Błaszak (2. stopień mistrzowski)

Informacje o przesunięciach i dokładnych terminach podawane są na treningach oraz w tym miejscu na stronie.

RACIĄŻ:

Adres: Zespół Szkół w Raciążu, ul. Kilińskiego 64. tel/fax: (023) 67 91 031, strona szkoły – http://www.raciaz.edu.pl/

Treningi odbywają się w poniedziałki i czwartki, w godz. 17.30-19.00

Instruktor: Sihing Mariusz Licnerski (1. stopień mistrzowski)

ZAPRASZAMY


Program treningów:

Każdy trening zaczynamy formą a następnie przechodzimy do ćwiczeń ataków i obrony z partnerem. Aby poprawić refleksy walki potrzebny nam jest koniecznie partner, z którym ćwiczymy cykle technik. Cykle te pozwalają nam na powtórzenie danej kombinacji setki razy w ciągu kilku minut. Techniki połączone są ze sobą jak ogniwa łańcucha i stosowane bez przerw. Każdy trening kończymy ćwiczeniami wytrzymałościowymi, siłowymi i izometrycznymi. Zajęcia uzupełnia także nauka teorii Wing Tsun Kung Fu. Osoby początkujące mają możliwość darmowego treningu próbnego, na którym poznamy proste obrony chwytów, prostych ataków oraz legendarne ciosy łańcuchowe Wing Tsun.
Nasz mistrz – Dai Sifu Norbert Maday (8. stopień mistrzowski IWTA) prowadzi trzy razy w roku seminarium dla wszystkich uczniów w Warszawie oraz klasę instruktorską raz w miesiącu.
Legenda Wing Tsun Kung Fu – Sijo Leung Ting (10. stopień mistrzowski) z Hongkongu odwiedza naszą szkołę co roku.
Latem organizujemy obóz letni we Władysławowie oraz dwa obozy na Węgrzech – można tu ćwiczyć 6-8 godzin dziennie przez cały tydzień.

  • trening form – naucza koncentracji oraz precyzyjnej mechaniki ciała
  • trening wzmacniający - zwiększa możliwości fizyczne i siłę funkcjonalną
  • trening refleksu - zwiększa wyczucie dystansu w walce, koordynację oraz prędkość
  • chi-sao – specjalne ćwiczenia refleksu oraz wyczuwania ruchu przeciwnika rękoma i nogami, “zaprogramowanie ” instynktownych zachowań działających po nawiązaniu kontaktu z przeciwnikiem
  • ćwiczenia pracy nóg oraz kopnięć - zwiększają umiejętności poruszania się w walce oraz wykształcają dynamikę kopnięć
  • samoobrona w każdym dystansie – (kopnięcia, ciosy, uderzenia łokciem, zwarcie, parter)
  • lat sao - trening wolnej walki

    Wywiad z adeptem Wing Tsun Kung Fu

    Gdybyś miał mi powiedzieć krótko “czym jest Wing Tsun”?

    Wing Tsun Kuen to styl Kung fu, chińskiej sztuki walki. Logiczny, oparty o zasady działania ludzkiego ciała i prawa fizyki. Ten styl powstał w jednym tylko celu – jest skuteczny w walce. Nie nadaje się do sparringów sportowych, nie ma punktacji czy ograniczeń. Jeżeli zaczyna się walczyć, to tylko po to, żeby możliwie najszybciej i najskuteczniej wyłączyć przeciwnika. Ulica to nie olimpiada, więc uderzenia w czułe punkty (oczy, krtań, krocze) są jak najbardziej właściwe – przecież walczymy o życie. Styl zakłada, że walczymy z większym i silniejszym przeciwnikiem – nacisk kładzie na szybkość i precyzję uderzeń. Nie znajdziesz tutaj walki w rodzaju “kopiemy się po żebrach, zobaczymy kto pierwszy padnie”.

    No dobrze, to inaczej – czemu miałbym wybrać Wing Tsun, w końcu wiele stylów reklamuje się jako “wyjątkowo skuteczna samoobrona”?

    Hmmm… może spróbuję powiedzieć, dlaczego ja wybrałem Wing Tsun. Zawsze chciałem nauczyć się skutecznej sztuki walki. Na początku rozejrzałem się po kilku stylach – ogromne wrażenie na przykład zrobiła na mnie elegancja i płynność ruchów Aikido czy akrobatyczne popisy ćwiczących Capoeirę. Niestety, nie mam już osiemnastu lat, szukałem stylu który zapewniłby mi skuteczną obronę po 3-4 latach nauki. Nie siedzę godzinami na siłowni, nie mam długich nóg czy kondycji supermena. Potrzebowałem stylu, niekoniecznie eleganckiego, ale w którym mógłbym szybko i skutecznie wyłączyć przeciwnika większego i cięższego ode mnie. Kiedy poszedłem na pierwszy pokaz Wing Tsun moje wrażenia były bardzo mieszane – rany, co za młócka! Nie było akrobacyjnych kopnięć, eleganckich rzutów – tylko smugi rąk błyskawicznie niszczących przeciwnika. Dowiedziałem się, że Wing Tsun uczy prowadzenia walki “na wyczucie”, w bardzo bliskim dystansie, przy ograniczonej możliwości manewru. Akrobatyczne kopnięcia są bardzo ładne, ale spróbuj obronić się czymś takim kiedy ktoś zaatakuje Cię w windzie albo w wąskiej klatce schodowej. W Wing Tsun taki niewielki dystans to normalna sprawa! To jedyny styl jaki znam, który ma coś specjalnie wymyślonego do radzenia sobie w takich sytuacjach. To tak zwane “lepkie ręce” – po chińsku “Chi Sao”.

    Właśnie, wszystkie te chińskie nazwy, co to znaczy?

    To może po kolei. Kiedy zaczynasz się uczyć Wing Tsun na początku poznajesz Siu Nim Tau – pierwszą formę. To jest podstawowy zestaw ruchów, technik – który pozwala na dość skuteczną obronę. Ruchy formy można łączyć w sekwencje uderzeń, tak jak z liter można składać wyrazy.
    Po opanowaniu Siu Nim Tau ćwiczący poznaje drugą formę, po chińsku nazywającą się Chum Kiu. To trudniejsza forma, która uczy współdziałania rąk, nóg oraz koordynacji ciała. To trochę tak jakbyś z wyrazów składał zdanie – cios będzie silniejszy jeżeli wyprowadzisz go dodając energię odpowiedniego ruchu nóg i zwrotu całego ciała.
    Kolejną rzeczą jakiej uczy się adept Wing Tsun jest Chi Sao, czyli “lepkie ręce” o których mówiłem. To zestaw ćwiczeń służący wykształceniu odruchów.

    Jak to odruchów?

    Kiedy walczysz z kimś w zwarciu – wiesz, wchodzisz do ciemnej klatki schodowej i nagle ktoś Cię atakuje – oczy nie widzą wszystkiego, a nawet jeżeli zauważą coś, to i tak nie zdążysz zareagować. Wtedy właśnie działają odruchy. Jeżeli tylko twoje ręce nawiążą kontakt z przeciwnikiem, to poczują jak zmienia się napięcie jego mięśni – czyli co zrobi za chwilę. Na takim dystansie myślenie jest zbyt wolne. Jeżeli jednak nauczysz swoje ciało odpowiednich reakcji na takie sygnały, “nagrasz odruchy” – takimi instynktownymi reakcjami zdążysz się obronić. Tego właśnie uczą ćwiczenia “Chi Sao”, czyli lepkich rąk.

    Brzmi sensownie… wiesz, Kung Fu zawsze mi się kojarzyło ze stylem Żurawia czy Małpy… czy wy wzorujecie się na jakimś stworzeniu?

    Nie, nie udajemy kogoś kim nie jesteśmy. Wing Tsun Kuen powstał w oparciu o zasady fizyki i mechaniki ludzkiego ciała. W Wing Tsun nie znajdziesz żadnych ruchów “ozdobnych”, żadnych akrobacji, salt i piruetów. Jeżeli chcesz ćwiczyć coś takiego to Wing Tsun nie jest stylem dla Ciebie. Wing Tsun to broń, jest skuteczny. Nie zrozum mnie źle – wiele technik jest eleganckich i pięknych, cała forma uderzających dłoni (po chińsku nazywająca się Biu Tze) jest po prostu niesamowita. Jednak najważniejsze jest to, czy daną techniką wyłączysz przeciwnika w ciągu 5-7 sekund a nie to, jak wygląda.

    Jak wyglądają wasze treningi?

    Na początku robimy formę, ale w zasadzie od razu potem zaczynamy ćwiczenia walki w parach.

    Jak to, a rozgrzewka?

    A czy na ulicy masz możliwość zrobić rozgrzewkę przed tym, jak ktoś Cię zaatakuje? Trenujemy tak, jak walczymy – bez rozgrzewki.

    Musicie mieć mnóstwo kontuzji?

    To może wydać się dziwne, ale w ciągu dwóch lat moich ćwiczeń nie widziałem żadnej poważniejszej niż stłuczenie. Ćwiczymy w ochraniaczach – także po to, by móc zadawać ciosy z normalną siłą a nie tylko “markować” uderzenia. Poza tym, jakoś tak dziwnie się dzieje, że Wing Tsun przyciąga ludzi myślących i potrafiących się kontrolować. Wiemy, że druga osoba to nasz partner a nie przeciwnik i że musimy uważać na to, jak zadajemy ciosy. Naprawdę, nie ma się czego bać.

    Kiedy można do was przyjść i zobaczyć to w akcji?

    W każdą sobotę o 15.30 zaczynamy trening… ale wiesz, samo zobaczenie to za mało. Weź ze sobą jakieś wygodne spodnie i koszulkę, pierwszy trening i tak nic nie kosztuje, poćwiczysz z nami i zobaczysz jak Ci się to podoba.
    To trzeba poczuć!

    Prawdziwe szkoły sztuk walki

    W dzisiejszych czasach wiele szkół powstaje w celach czysto komercyjnych i marketingowych. Ze sztukami walki nie mają one absolutnie nic wspólnego. Dlatego dobrze jest wiedzieć, dokąd trafi przyszły adept .

    Osoby, które chcą zająć się Kung Fu w poważny sposób powinny poszukać autentycznego mistrza. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie przekazu szkoły, każdy autentyczny styl ma drzewo genealogiczne wskazujące założyciela szkoły oraz mistrzów przekazujących wiedzę z pokolenia na pokolenie. Drugim krokiem jest sprawdzenie czy to, co przekazuje instruktor jest autentyczne i czy jest mistrzem danej szkoły.

    Każdy mistrz sam ma mistrza. Dlatego musimy koniecznie zapytać, kto jest nauczycielem naszego przyszłego instruktora, jak często z nim ćwiczy i czy jest jego uczniem prywatnym. Instruktor bez mistrza nie będzie w stanie rozwijać swych technik, jednocześnie jego uczniowie nigdy nie zdobędą mistrzowskich umiejętności. Taki instruktor musi nauczać bardzo wolno i pokazywać tylko kilka technik, aby jego uczniowie nie wyprzedzili go.

    Musimy szczególnie uważać na mistrzów, którzy sami zrobili się mistrzami i nadają sobie sami stopnie i tytuły. Tradycyjny sposób to otrzymanie stopnia mistrzowskiego od własnego mistrza a nie robienie sobie samemu prezentu.

    Konieczne jest także sprawdzenie uprawnień instruktora.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.